Każdy ma swoje pasje, ale każdy czasami potrzebuje odskoczni. Tłumacze to na swoim przykładzie gdyż nastał w końcu dzień, w którym codzienne odwiedzanie witryny Bwin mi się znudziło na tydzień czy dwa. Sięgnąłem wtedy po MMORPG. MMORPG czyli Massive Multiplayer Online Role Playing Game to rodzaj gier rozgrywanych przez sieć, w której udział mogą wziąć dziesiątki tysięcy graczy jednocześnie. Dzielą się one głównie na dwie kategorie czyli na gry wymagające opłat abonamentowych i gry, które tych opłat nie wymagają. Niestety, o ile w przypadku tych pierwszych możemy liczyć na pewne innowacje w rozgrywce, tak w wypadku darmowych produkcji zmian jest coraz mniej, a kolejne to tytuły są momentami niemalże bliźniaczo do siebie podobne. Na całe szczęście nic nie jest jeszcze stracone, albowiem zdarza się, że nawet i na tym rynku wychodzą świeże kąski. Oczywiście nie każdemu musi się to podobać, aczkolwiek śmiem twierdzić, że Mythos przypadnie do gustu wielu ludziom. Jest to bowiem czystej krwi hack & slash rozgrywany w globalnej sieci. Tak moi mili, skojarzenia z Diablo II są jak najbardziej na miejscu albowiem tytuł ten czerpie z kultowej gry Blizzarda wręcz garściami. W trakcie rozgrywki będziemy mogli zresztą sami zobaczyć jak dużo rzeczy zostało zaczerpniętych z produkcji Blizzarda. Czy to źle? Cóż, zdania będą z pewnością podzielone, ale sam fakt, że Mythosa można nazwać czymś w rodzaju Diablo rozgrywanego w całości sieciowo sprawia, że duża część graczy z niecierpliwością już ściąga klienta. Poza tym wszystko wskazuje na to, że nie będzie to zbyt zobowiązujący tytuł i jest idealny na przerwy od innych hobby, takich jak ja właśnie mam teraz od Bwin. Gra jest warta świeczki tymbardziej, że jej premiera odbyła się zaledwie kilka dni temu dzięki czemu każdy ma szansę się jeszcze wybić. A w każdym momencie możemy przecież skończyć i powrócić do swoich starych zajęć (znowu kłania się przykład z witryną Bwin
) więc czemu nie spróbować?

